Oderwijmy się trochę od problemów życia codziennego - zrób sobie małą przerwę
a dowcipy o biznesie poprawią Ci humor :)
Jeśli znasz ciekawy kawał

prześlij nam a my chętnie go opublikujemy.
|
|
Biznes na wesoło :)
|
|
Wpisany przez Jerzy Jarosiński
|
|
wtorek, 16 lutego 2010 01:02 |
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi.
Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go..... ŻONA:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, już się z nimi przywitałeś? |
|
Biznes na wesoło :)
|
|
Wpisany przez Zenon Schwarz
|
|
środa, 20 stycznia 2010 19:19 |
Przychodzi blondynka do sklepu mięsnego i pyta:
- Jak nazywa się taki ptak, co ma duży czerwony dziób, długie
czerwone nogi i je żaby?
- Bociek.
- Oooo to-to! Pół kilo boćku proszę. |
|
Biznes na wesoło :)
|
|
Wpisany przez Zenon Schwarz
|
|
środa, 20 stycznia 2010 19:16 |
Jedzie facet autostradą i nagle poczuł, że musi skorzystać z toalety.
Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do ubikacji.
Kiedy już tam zasiadł, usłyszał, jak ktoś wchodzi do kabiny obok.
Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu
jeszcze w takim miejscu... Ale niepewnie odpowiedział:
- Nic, wszystko w porządku...
- Słuchaj, a powiedz mi, co zamierzasz teraz zrobić?
- No, nie wiem... - facet czuł się coraz bardziej skrępowany tą wymianą zdań.
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co - odezwał się znowu głos z kabiny obok. - Zadzwonię do Ciebie później...
Jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania. |
|
Biznes na wesoło :)
|
|
Wpisany przez Jerzy Jarosiński
|
|
środa, 20 stycznia 2010 12:40 |
O szefie
Szef do sekretarki:
- Ma pani dziś wolny wieczór?
- Tak, oczywiście..
- To proszę się wyspać i przyjść jutro wcześnie do pracy...
Sekretarka mówi do szefa:
-Panie dyrektorze, przyszedł sms...
-To niech wejdzie!
|
|
Więcej…
|
|
Biznes na wesoło :)
|
|
Wpisany przez Jerzy Jarosiński
|
|
wtorek, 19 stycznia 2010 02:48 |
|
Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu, nie dysponując przy tym żadnymi potrzebnymi narzędziami. Team Ferrari uznał to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt jednak zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy, co prawda, zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena |
|
|
|
|
|
Strona 1 z 51 |